Newsy

Znamy wyniki konkursu na najciekawszy artykuł, dotyczący społecznej odpowiedzialności biznesu!

Organizatorzy konkursu „Kamera Odpowiedzialności” przyznali nagrody za najciekawsze artykuły, dotyczące wdrażania koncepcji CSR w życiu codziennym. Zwycięzcą konkursu za artykuł pt. „Miej Zielone Pojęcie, czyli ekologia w codziennym życiu” została Anna Grygalewicz. Zwycięski artykuł pojawi się na stronie Be.Navigator. Jury, składające się z przedstawicieli Ligi Odpowiedzialnego Biznesu postanowiło przyznać również wyróżnienie za artykuł na temat Fast Fashion. Otrzymała je Aleksandra Pietrusiewicz.

Konkurs był drugą częścią projektu  „Kamera Odpowiedzialności” - odpowiadającego na potrzeby zdobywania wiedzy na temat CSR przez osoby młode wchodzące na rynek pracy. Jego pomysłodawcami są Ambasadorzy 13. edycji Ligi Odpowiedzialnego Biznesu. Przez dwa miesiące, co środę uczestnicy spotkali się na innej uczelni, aby poddać dyskusji kolejne aspekty odpowiedzialności w biznesie. Aby uniknąć nieangażujących i nużących wykładów, organizatorzy-studenci wybrali alternatywną formę w postaci wieczorów dyskusyjno-filmowych. Każde wydarzenie rozpoczynało się projekcją filmu, który stanowił punkt wyjścia do podjęcia dyskusji na temat konkretnych obszarów CSR. W taki sposób młodzi liderzy odpowiedzialności w biznesie chcieli nakłonić odbiorców do aktywnego uczestnictwa i zgłębiania wiedzy poprzez wymianę poglądów. Każde wydarzenie było także okazją do poznania cenionych ekspertów.  W spotkaniach udział wzięli zarówno naukowcy, jak i praktycy na co dzień zajmujący się wdrażaniem koncepcji CSR w czołowych polskich firmach. 

Organizatorzy wyrażają radość i dumę z faktu, że żywe dyskusje na spotkaniach zachęciły uczestników do jeszcze głębszej refleksji, wyciągnięcia wniosków na temat społecznej odpowiedzialności biznesu i podzielenia się nimi w dowolnej formie literackiej.

Zwycięzki artykuł

Miej zielone pojęcie, czyli ekologia w codziennym życiu - Anna Grygalewicz

Podczas jednego ze spotkań wartościowego cyklu „Kamera Odpowiedzialności”, z wypiekami na twarzy oglądaliśmy jak Leonardo DiCaprio przemierza dzielnie przez śniegi topniejącej Arktyki. Film dokumentalny „Before the flood” porusza kwestie zmiany klimatu, globalnego ocieplenia oraz naszych konsumenckich wyborów — wszystko jest poparte wynikami badań oraz prawdziwymi relacjami z powodzi i innych wywołanych zmianami klimatu zdarzeń. Podczas naszej dyskusji z wyśmienitymi gośćmi dało się wyczuć lekki żal w głosie Pana Kamila Wyszkowskiego, kiedy mówiliśmy o imponującej liczbie osób, które słuchały przemówienia DiCaprio w siedzibie ONZ. Jest to zrozumiałe, biorąc pod uwagę, że Leonardo, jakkolwiek by nie był zaangażowany, przyciąga uwagę głównie przez swój status gwiazdy. Niemniej jednak, „Before the flood”, oprócz tego, że jest świetną produkcją, może być tą cegiełką, która odczaruje mało atrakcyjny wizerunek ekologii. Mimo że troska o środowisko robi się powoli coraz modniejsza, nadal istnieje grupa osób sceptycznie nastawionych do tematu.

Przykłady stereotypowych opinii na temat ekologów:

„Są odrealnieni — pewnie nie mają żadnych obowiązków i bardzo dużo czasu, aby zwisać na drzewach. Ja mam życie!”

„Są namolni — zaczepiają mnie na ulicy, gadają o jakimś tam zagrożonym gatunku chrapaków kostrobatych, kiedy ja się spieszę do swoich spraw!”

„Brzydko pachną - chcąc oszczędzić wodę, nie myją się i nie piorą swoich ubrań — przepraszam, jestem cywilizowanym człowiekiem!”

Obecne temat zrównoważonego rozwoju stał się niezwykle powszechny, można tu użyć słowa modny i jak zawsze, pojawiają się ludzie o dość radykalnym podejściu, którzy swoją agresywną i karcącą postawą wcale nie zachęcają, aby ten temat zgłębić. Tymczasem w ekologii chodzi przede wszystkim o zdrowy rozsądek. O to, by wprowadzić do swojego życia dobre praktyki, tak abyśmy dbali o nasze środowisko, jednocześnie czując się komfortowo. Wiadomo też, że nasze zaangażowanie w światową ekologię skończy się, gdy tylko obejrzymy „Before the flood”. Jednak zanim ruszymy ratować foki wraz z Leonardo, może zastanówmy się, jak możemy polepszyć sytuację wokół nas? Nie ma sensu nikogo namawiać, aby ruszył do pobliskiego parku zbierać rozrzucone butelki, ale biorąc pod uwagę, że z 35 butelek PET można wyprodukować 1 bluzę z polaru, czy nie warto zacząć segregować śmieci w domu? Nie zdajemy sobie sprawy z pewnych rzeczy, które w rzeczywistości są bardzo prostymi rozwiązaniami. Jeśli zaczniemy używać płóciennej torby na zakupy, częściej wybierać rower niż samochód i zaczniemy naprawiać rzeczy, zamiast wyrzucać i kupować nowe, przyczynimy się do dbania o środowisko. Pan Sławomir Brzózek zwrócił słusznie uwagę na ludzką hipokryzję. Można pracować w firmie wyróżnionej za proekologiczne praktyki, ale podczas pracy być daleko od idei przedsiębiorstwa — drukując na potęgę dokumenty czy nie wyjmować ładowarek z kontaktu. Można również martwić się o sytuację zagrożonych gatunków, ale nadal kupować mięso na plastikowych tackach z supermarketu. Choć sama należę do osób oświeconych, zdarzają się momenty, kiedy porzucam swoją nową religię. Zazwyczaj staram się segregować odpady, potrafię nosić cały dzień puste opakowania w torebce, po to, aby wyrzucić je potem do odpowiedniego pojemnika. Jednak kiedy nie mogłam znaleźć portfela pośród plastikowych butelek, przez co uciekło mi metro, zła wyrzuciłam wszystko do kosza na ulicy. Moja znajoma z kolei postanowiła używać wyłącznie naturalnych kosmetyków. Wyrzuciła wszystkie szampony, odżywki i żele, zamieniając je na miód, oliwę i sodę. Wszystko było w porządku, dopóki kiedyś przed ważnym spotkaniem w pracy umyła włosy swoim szamponem z miodu, oliwy i jajek. Jajka nie były świeże, w dodatku nie za bardzo chciały się spłukać, a w domu nie było ani kropelki pieniącego się płynu, bo przecież wszystko w kolorowych butelkach zostało przez nią zbojkotowane. Wracając z jajecznicą na głowie z nieudanego spotkania, wstąpiła wściekła do wszechobecnej niemieckiej drogerii i zakupiła zgrzewki kosmetyków. Co zatem należy zrobić? Zachować umiar. Dbajmy przede wszystkim o siebie, wtedy też będziemy w dobrym stanie, aby zadbać o otoczenie wokół. Spróbujmy używać mniej chemii do czyszczenia i pielęgnacji ciała, ale na wszelki wypadek zostawmy w szafce proszek do prania oraz butelkę szamponu. Leonardo DiCaprio bohatersko zebrał wszystkie dane i fakty na temat zmieniającego się klimatu, składając to wszystko w interesującą całość w postaci interesującego filmu. Jednak my, w codziennym życiu, nie musimy być hollywoodzkimi gwiazdami, aby zadbać o ziemię.